-Powiedziałem nie!
Ichigo wszedł do pokoju i trzasnął drzwiami tuż przed nosem swojego sobowtóra.
-Ale dlaczego?
-Już ci mówiłem.
-Nie mówiłeś. Dlaczego nie chcesz?
Nie dopowiedział. Miał już dość tej rozmowy. To było naprawdę irytujące, nie mówiąc już o tym, że logiczne argumenty do hollowa najwyraźniej nigdy nie docierają.
-Odpowiedz. – upierał się Shiro.
-Nie, bo i tak nie słuchasz. – odparł i odwrócił się na łóżku plecami do swojego rozmówcy.
-Nieprawdą. Przecież zawsze cię słucham.
-Chyba tylko podczas naszych stosunków. – mruknął powstrzymując prychnięcie.
-Mówisz tak żeby mnie zdenerwować. Dlaczego?
-Niech no się zastanowię. – zaczął ironicznie chłopak. – A tak, może dlatego, że sam jestem zdenerwowany!
-Ale czym? – dopytywał się hollow.
-Ty naprawdę chcesz źle skończyć. – zauważył. – Czy przypadkiem 10 minut temu nie powiedziałeś że chcesz zemną uprawiać seks w parku?! – ostatnie słowa wykrzyczał patrząc swojemu kochankowi w oczy.
-I co w tym złego?
-Mam ci podać powody?
-Tak, proszę. – ciepły uśmiech wpłynął na twarz Hichigo.
-Po pierwsza, ktoś może nas zauważyć. Po drugie, na pewno ktoś nas zauważy. Po trzecie, nie chcę się z tobą kochać w miejscu publicznym i jeśli tylko tego spróbujesz, to przez bardzo, bardzo długi czas będziesz mógł sobie o mnie, co najwyżej pomarzyć.
-Rozumiem. – hollow oblizał wargi i usiadł obok Ichigo na łóżku.
-Naprawdę? – spytał podejrzliwie. Coś za łatwo poszło. Pomyślał.
-O tak, rozumiem wszystko doskonale. Skoro nie chcesz w parku to zrobimy to teraz... tutaj.
Shiro uśmiechnął się chytrze i szybko obezwładnił chłopaka.
-Ej, co ty? O nie, nawet się nie wasz. Nie! Shiro mówię poważnie. Zostaw mnie i to już! Gdzie ty wsadzasz te łapy?! Zabieraj je! Ej słuchasz mnie?! Eeeeeeeeej!
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz